środa, 30 kwietnia 2014

Hej ;)
Tak jak przewidywałam, stworzenie chociażby jednego posta, o tematyce właściwej dla bloga to nie lada wyzwanie. Ogólnie sadzę, że publikowanie swoich własnych autorskich stylizacji, takich jakie możemy oglądać na większości blogów modowych jest choć troszkę łatwiejsze od przedstawiania outfitów innych, obcych ludzi.
Kiedy fotografujesz samą siebie ( a raczej dokładnie, gdy ktoś fotografuje Ciebie, a Ty umieszczasz potem te zdjęcia z odpowiednim opisem na swoim blogu ), musisz zadbać " tylko " o niebanalny strój, dodatki, miejsce, w którym wykonasz zdjęcia i ich jakość.
Lecz z obcymi sprawa ma już się całkowicie inaczej.
Po pierwsze już samo znalezienie ciekawej stylizacji, która rzeczywiście wybijałaby się przed szereg, jest trudnością samą w sobie, a co dopiero nakłanianie do pozowania i uzyskiwanie zgody na publikację tychże fotografii.
No ale cóż, sama wybrałam sobie taki "temat" i nie chcę poddawać się bez jakiejkolwiek walki. Niestety, ale muszę przyznać się bez bicia, że przechadzając się ulicami, spotkałam już kilka naprawdę ciekawych stylizacji, np moją wielką uwagę przykuli dwaj mężczyźni, których stroje może nie były jakoś wybitnie ekstrawaganckie, ot czarny t-shirt i jeansowe rybaczki oraz najprawdopodobniej espadryle ( nie jestem w 100 % pewna, ponieważ nie przechodzili aż tak blisko mnie,a ja bez okularów jestem ślepa jak kret :P) , ale bardzo interesujące było to, że ta " para" była ubrana identycznie. Naprawdę wyglądało to ciekawie. Ooo... albo punkowa dziewczyna z szalonymi, różowymi włosami.
Więc pewnie zastanawiacie się, dlaczego jeszcze nie zamieściłam ich zdjęć... otóż nie zdobiłam ich. Tak, właśnie ... i to jest kolejna całkiem poważna trudność: niewystarczający brak odwagi, aby podejść i wytłumaczyć po co ? i dlaczego ? itp.
Dlatego też proszę Was, przynajmniej jak na razie, o wyrozumiałość. Miejmy nadzieję, że już niedługo na moim blogu pojawi się pierwsze, honorowe ;) modowe zdjęcie z ulicy :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz